Strona 1 z 1

02-03+06-08.04.2018 Turbacz razy dwa!

: 2018-04-26, 19:26
autor: nes_ska
W tegoroczne święta wielkanocne miałam jechać w Tatry, ale na chceniu się skończyło. Zaczęło się gorączką, więc szybko zrezygnowałam z rodzinnego wyjazdu i kurowałam się grzecznie w domowych pieleszach. Ileż jednak można wytrzymać? Gorączkę miałam tylko w piątek i w sobotę, ale już w niedzielę byłam nówka-sztuka ;P Pasowało się gdzieś ruszyć. Tylko gdzie? Postanowiłam, że w poniedziałek pojadę na Turbacz. Okazało się, że miejsca jest pod dostatkiem.

W związku z tym dojechałam tam, gdzie najłatwiej, czyli do centrum Nowego Targu.

Obrazek

Stąd autobusem miejskim dotarłam na Kowaniec i doczłapałam na zielony szlak.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wszystko wskazywało, że na dole są jedyne krokusy, które ujrzę podczas tego wyjazdu (i faktycznie nie uległo to zmianie aż do końca - w tym roku początek kwietnia był dla nich jeszcze zbyt wczesnym terminem).

Obrazek

Na szlaku w sumie było więcej błota niż śniegu, ale to był dopiero początek, więc nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się wyżej.

Obrazek
Obrazek

Przejrzystość była mocno taka-sobie, ale przynajmniej świeciło słońce i było ładnie ;)

Obrazek
Obrazek

Błoto, jak się okazało, dominowało przez zdecydowanie większą część trasy.

Obrazek
Obrazek

Śnieg był wprawdzie na polanach, ale ścieżka była wyjeżdżona, wydeptana, brązowa ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nawet jakiś bałwan w trakcie rozpadu znalazł się na ławce..

Obrazek

Ja oczywiście radośnie korzystałam ze wszystkich ławeczek. Jeden pan zasugerował mi nawet, że jak będę tak siedzieć na ławkach, to sobie nigdy życia nie ułożę :P Trzeba było w związku z tym ruszyć tyłek ;p

Obrazek

Im wyżej, tym mniej śniegu...? ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie do końca. W końcu jednak pojawił się i śnieg.

Obrazek
Obrazek

Nawet czubki niektórych drzew były zabielone ;>

Obrazek

W końcu dotarłam do Turbacza, gdzie miałam zaplanowany nocleg.

Obrazek

Tutaj już było ciut więcej śniegu, choć nie ogrom. Widać było po ławeczce....

Obrazek
Obrazek

Ominęła mnie pierwsza narodowa zimowa wyprawa na Turbacz... Spóźniłam się o niecały miesiąc!

Obrazek

Tymczasem poszłam szukać jedzenia zakwaterowania i jedzenia, siedząc i zastanawiając się, czy chce mi się dzisiaj jeszcze gdzieś iść, czy raczej leniuchować z widokami....

Obrazek
Obrazek

Ostatecznie po obiedzie i porzuceniu swoich rzeczy w pokoju, postanowiłam jednak podreptać przynajmniej na Halę Długą.

Obrazek

W związku z tym zrobiłam odwrót z Turbacza.

Obrazek
Obrazek

I poszłam sobie w inną stronę...

Obrazek

Tutaj już było chwilami sporo śniegu. Raz nawet udało mi się zapaść po samo udo ;) Ale przez większość czasu udało się nie zapadać.

Obrazek

Pomyśleć, że dokładnie rok temu, 2 kwietnia byłam na wschodzie słońca i krokusach, a śniegu prawie nie było ;)...

Obrazek
Obrazek

W tym roku miejscami wprawdzie było już widać trawę, ale o krokusach jeszcze można było zapomnieć.

Obrazek

Słońce ukrywało się za chmurami, więc przez całą Halę Długą szłam w cieniu.

Obrazek

Ale Tatry w sumie było widać w miarę przyzwoicie ;)

Obrazek

Słońce też co jakiś czas pokazywało swoje łaskawsze oblicze.

Obrazek

Postanowiłam z Hali Długiej przespacerować się jeszcze na Kiczorę. Oznaczało to wprawdzie oddalanie się od Turbacza, ale szło się w miarę przyjemnie.

Obrazek

Na Kiczorze wprawdzie nie ma dużo lepszych widoków, ale i tak lubię to miejsce.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tą samą drogą oczywiście wróciłam na Turbacz...

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Poniedziałek wielkanocny powoli już mówił "dobranoc". ;)

Obrazek
Obrazek

W związku z tym dotarłam na kolację, posiedziałam trochę i uderzyłam w kierunku spania.

Rano niestety nie obudziło mnie powalające słońce i piękna pogoda, ale była dosyć przyzwoita widoczność. Jedzenie śniadania w takich warunkach było czystą przyjemnością.

Obrazek

Wyglądało na to, że na przesadne ilości słońca nie będzie można liczyć ;)

Obrazek
Obrazek

Tym razem postanowiłam wracać czerwonym szlakiem do Rabki, co oznaczało wyjście na szczyt (z widokiem na Babią)

Obrazek

Obrazek

Tatry zza krzaków...

Obrazek

Nie chciało mi się zakładać raczków, więc chwilami się mocno stresowałam, żeby nie zaliczyć gleby i sobie niczego nie skręcić;>

Obrazek
Obrazek

Cieszyłam się jak dziecko, gdy odsłaniały się widoki... :>

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ale czerwony szlak zawsze, niezmiennie mnie nudzi :P....

Obrazek

Po krótkiej przerwie na opustoszałych Starych Wierchach poszłam dalej w kierunku Maciejowej.

Obrazek

Tutaj już śniegu było znów coraz mniej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zrobiłam przerwę na ciasto i picie, a następnie zaczęłam schodzić dalej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

W sumie momentami szlak jest całkiem znośny. Ja chyba nigdy nie schodziłam do końca czerwonym, bo zawsze odbijałam w kierunku Zarytego.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Rabce wskoczyłam do busa, którym dojechałam do domu tylko po to, by wrócić w to samo miejsce po czterech dniach, będąc na Zlocie Diabelskich Wariatów ;)


Turbacz numer 1

: 2018-04-27, 13:03
autor: Piotrek
Zdjęcie jak krokusy przebijają się przez śnieg jest świetne :-)

: 2018-04-27, 16:38
autor: buba
Ile razy juz bylas na Turbaczu? :)

: 2018-04-27, 17:25
autor: nes_ska
buba pisze:Ile razy juz bylas na Turbaczu? :)


A nie wiem ;D... Jak zerknęłam w galerię, to wyszło mi, że przynajmniej 10 ;-p W sumie o każdej porze roku tam byłam. Ostatnio też myślałam, żeby wskoczyć znów do Łapsowej, ale później stwierdziłam, że "I co? I znowu pójdę na Turbacz? :D"

: 2018-04-27, 17:33
autor: Vision
Zrób kalendarz z tym samym ujęciem na Tatry z każdego miesiąca. ;)

Ale Turbacz fajny jest, nawet ja tam byłem przeszło 5 razy, a jakbym mieszkał bliżej to bym mógł tam i co tydzień wchodzić. ;)

: 2018-04-27, 17:37
autor: nes_ska
Fajny i dookoła jest dużo super miejsc ;) (a jeszcze nie wszystkimi szlakami wychodziłam na górę ;P)

: 2018-04-28, 15:02
autor: Sebastian
Turbacz jest bardzo fajny

: 2018-04-28, 20:44
autor: Adrian
Na Turbaczu zimą jeszcze nie byłem, ale na pewno twoje zdjęcia mnie jeszcze bardziej zachęciły, żeby w tym roku wziąć go na celownik.
Zdjęcia super. Popieram Piotrka, krokusy w śniegu :ok5

: 2018-05-02, 07:18
autor: Dobromił
Vision pisze:Zrób kalendarz z tym samym ujęciem na Tatry z każdego miesiąca. ;)



Zrobiłem kiedyś kalendarz z 12 ujęciami Hali Gąsienicowej :)

Nesko - uwielbiam Twoje zdjęcia :!

: 2018-05-02, 10:51
autor: Vision
No tak też z Tobą mi się to kojarzyło, tylko nie pamiętałem czy to był kalendarz czy po prostu zbiór zdjęć. Tak czy tak pomysł mi się podoba. ;)

: 2018-05-02, 11:07
autor: Dobromił
Zbiór zdjęć, który przekształcił się w kalendarz. Jeszcze w jednym miejscu chciałem zrobić cykl 12 - miesięczny ale mnie lenistwo dopadło.