Trzy nowe wieże Gór Orlickich: Orlica, Velká Deštná i Feistů

Relacje z Sudetów polskich i czeskich.
Awatar użytkownika
opawski1
Posty: 1058
Rejestracja: 2016-02-21, 09:15
Lokalizacja: Prudnik
Kontakt:

Trzy nowe wieże Gór Orlickich: Orlica, Velká Deštná i Feistů

Postautor: opawski1 » 2021-12-21, 21:45

Trzy nowe wieże Gór Orlickich: Orlica, Velká Deštná Feistův kopec
3 i 18 lipca 2021 r.


Obrazek

Nadszedł w końcu czas na spisanie wycieczek w Góry Orlickie. Postanowiłem, że dwie wycieczki połączę w jedną relację gdyż dotyczą tego samego pasma i odbyłem je w odstępnie 2 tygodni. Ich cel był taki sam, zdobyć nowe wieże widokowe, które ostatnio w Górach Orlickich rosną jak grzyby po deszczu. Jednak charakter dotarcia w góry w obu przypadkach był inny: na pierwszą z nich jechałem autobusem, na drugą pociągiem. Przyznam, że w Góry Orlickie mimo, że nie mam do nich wcale daleko za często nie zaglądam, nie wiem jakoś mnie do nich nie ciągnie, jakoś bardziej przemawiają do mnie sąsiednie Góry Bystrzyckie. 😁

Góry Orlickie: są najwyższym pasmem w Sudetach Środkowych. Rozciągają się na długości około 50 km i leży przede wszystkim w Czechach, po polskiej stronie znajduje się jedynie ich fragment z najwyższą Orlicą (1084 m) w okolicy Zieleńca – znanego ośrodka narciarskiego. Po stronie czeskiej głównym grzbietem biegnie pas fortyfikacji czechosłowackich z lat 1936–1938 z niewielkimi bunkrami tzw. „ropikami” oraz kilkoma większymi grupami warownymi z podziemnymi korytarzami. Najwyższym szczytem całego pasma jest Velká Deštná (1115 m).

Wycieczka 1 (3.07): Sołtysia Kopa - Orlica - Masarykova Chata - Velká Deštná - Masarykova Chata – Zieleniec

Pierwsza wycieczka organizowana jest przez PTTK Prudnik, a trasę prowadzi znajomy. Ruszamy o godzinie 9 z parkingu na Sołtysiej Kopie tzw. Autostradą Sudecką czyli drogą o znaczeniu militarnym budowaną w latach 30. XX przez III Rzeszę, która w pierwotnych planach miała biec przez całe Sudety. Stąd powinny roztaczać się panoramy, powinny ale dziś jest po deszczu, mglisto, parno, pochmurno i widmo dalszych opadów ciągle wisi w powietrzu. Opuszczamy asfalt i zielonym szlakiem wspinamy się na Orlicę (1084 m). Prawie na szczycie stoi nowa drewniana wieża widokowa (otwarta w grudniu 2020 r.) Budowla całkiem ładnie wygląda, pod wieżą jest niewielki schron z ławkami i stolikami. Wchodzimy na wieżę no i niestety zamgliło się całkowicie i widać ledwo ziemię. Cóż widoki z tej wieży będę musiał podziwiać innym razem.😂

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chwilę się tu kręcimy i następnie zdobywamy właściwy wierzchołek Orlicy leżący już po czeskiej stronie. Wierzchołek ten gościł kilka znanych osobistości, co upamiętnia pomnik: w 1800 r. szczyt odwiedził John Quincy Adams - późniejszy prezydenta USA, w 1779 r. cesarz Józef II, a podczas pobytu w dusznickim sanatorium Fryderyk Chopin w 1826 r. Stały tutaj wieże widokowe z których podobno przy dobrej pogodzie można było dostrzec Pragę. Istniały tu także schroniska turystyczne. Pierwsze z nich powstało w 1883 r. wraz z wieżą widokową zbudował je Heinrich Rübartsch – pionier turystyki, narciarstwa i miłośnik Gór Orlickich. Kolejne powstało w 1928 r. - Hindenburgbaude prowadziło Kłodzkie Towarzystwo Górskie. Oprócz wspomnianych w masywie Orlicy istniały jeszcze 4 schroniska górskie. Orlica należy też do Korony Gór Polski, ja jednak mam ją zdobytą w książeczce już od 2 lat. 😉

Obrazek

Obrazek
ruiny schroniska

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kilka fotek i ruszamy dalej podążamy teraz granicą, ścieżką pośród soczyście zielonych krzewów jagód, jest błotniście. Na Šerlichu wychodzi słońce, my podążamy dalej do Masarykovej Chaty. Postanawiamy jednak, że zajrzymy tu w drodze powrotnej, a teraz pójdziemy zdobyć jeszcze Wielką Desztną, na którą prowadzi serpentynami asfaltowa droga…😑 Urok czeskich gór… Velká Deštná (1115 m) to najwyższy szczyt Gór Orlickich, od października 2019 r. stoi tu metalowo-drewniana wieża widokowa – fantazja architektów. Ma przypominać kroplę wody… mi się nie podoba i nic nie przypomina. 😂 a Wam? Sporo tu ludzi, rowerzystów, rodzin z wózkami dziecięcymi. Świeci słońce więc z wieży powinno coś być widać. Wchodzimy no i panorama całkiem fajna, tylko dalej wszystko zamglone. Widoczne są m.in. masyw Śnieżnika, G. Bystrzyckie i rzecz jasna Orlickie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Za dużo tu ludzi, więc na wieży nie jestem długo, schodzę tą samą asfaltówką i wracam do schroniska Masarykova Chata, gdzie teraz planujemy dłuższe posiedzenie. Schronisko zostało zbudowane przez Klub Czechosłowackich Turystów z Hradca Králové w latach 1924–25. Jego nazwa pochodzi od pierwszego prezydenta Czechosłowacji - Tomáša Masaryka. Wchodzimy do środka, schronisko w stylu czeskim czyli restauracja z obsługą kelnerską. Na stół wjeżdżają knedle na słodko i ciemne piwko. Siedzimy tu dość długo bo mamy sporo czasu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stąd pozostaje nam zejście niebieskim szlakiem drogą z niemieckimi jeszcze kamiennymi tablicami – Steinmann-Weg do Zieleńca. Ten popularny zimą ośrodek narciarski latem jest senny i placem budowy. Powstają wielkie apartamenty, hotele itd. górskich starych chatek prawie tu już nie ma…. Jedną z nielicznych jest jeszcze Schronisko PTTK „Orlica”, w którym na końcu wycieczki zjadam sobie jeszcze żurek.


Wycieczka 2: (18.07) Duszniki Zdrój – Kozia Hala – Pańska Góra - Feistův kopec – Jerzykowice Małe – Lewin Kłodzki

Dwa tygodnie później ponownie ruszam w Góry Orlickie, tym razem w dwuosobowym składzie, a na dojazd na szlaki wybieramy weekendowy pociąg, który łączy nasze tereny z Ziemią Kłodzką.

Ruszamy o 7 z Prudnika, przesiadki, „toczenie się” pociągiem po „kudowiance” i 10 wysiadamy na stacji PKP w Dusznikach Zdroju. Stąd jest kawałek do centrum, podążamy ulicami a starówkę, mijamy mały kościół Matki Bożej Różańcowej, rynek z kamieniczkami i duży kościół parafialny Piotra i Pawła, tam trwa msza św. więc słynnej ambony z paszczą wieloryba nie zobaczę, innym razem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem przechodzimy do części uzdrowiskowej Dusznik, trochę się tu zmieniło od mojej ostatniej wizyty. Jest nowa alejka, ławki, rzeźby przy ujęciach z wodą mineralną, którą zresztą czerpniemy. W parku znajduje się też duża Kolorowa Fontanna, która szczyci się najwyższym strumieniem wody w Polsce. Dziś efektu jednak nie ma, raz że jest jasno i efektów podświetlenia nie ma żadnych, dwa pochmurno więc nie robi się też tęcza odbitym światłem od kropelek wody.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dusznicki park opuszczamy czarnym szlakiem, który kieruje nas przez ośrodek narciarski Jamrozowa Polana, a następnie Kozią Halę do Autostrady Sudeckiej. Teraz przez chwilę podążamy nią mijając wojskowy ośrodek, tuż za nim na przydrożnym słupku uwiecznili się jacyś żołnierze. Wchodzimy w las, zmieniamy kolor szlaku na czarny, podążamy granicą, trochę tu błotniście. Szlak zmienia się gdy wychodzimy na łąki. Jesteśmy na Pańskiej Górze (772 m). Z lewej strony rozległa świeżo skoszona górska łąka z piękną panoramą. To kusi tylko to jednego – odpoczynku i legnięcia na ziemi. Tak też robimy, ładnie tu!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy wstajemy podążamy jeszcze chwilę granicą, następnie schodzimy na teren Czech i podążamy na Feistův kopec (711 m). Od lipca 2020 r. stoi tu nowa metalowo-drewniana wieża widokowa o wys. niemal 30 m. Wejście na nią jest bezpłatne, choć wchodząc trzeba przejść przez bramkę zliczającą ilość turystów. Panorama z wieży nie jest zła, widać nawet Karkonosze, ale z Pańskiej Góry była podobna. Ta jest przecież nawet niżej położona… Mimo niedzieli jest tu spokojnie, podczas naszej wizyty przewija się tylko kilka osób.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stąd wracamy w rejon Pańskiej Góry, następnie czarnym szlakiem przez łąki pełne kwiatów schodzimy do Jerzykowic Małych, stare domy, pasące się krowy i porzucony w malinach skuter w kształcie auta. Dalej okazała kaplica św. Jana Nepomucena i wchodzimy do Lewina Kłodzkiego. Mijamy stawy i zaglądamy jeszcze na rynek. Dziś Lewin jest wsią, ale do 1945 r. był miasteczkiem, dlatego zachował się układ miejski z ładnymi, acz zaniedbanymi kamieniczkami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem idziemy zobaczyć największą perełkę Lewina – potężny wiadukt kolejowy – dzieło włoskich inżynierów. Zbudowany w latach 1903-05 kamienny wiadukt ma 6 przęseł i 27 m wysokości i 120 m długości. Biegnie po łuku nad drogami i potokiem. Górą prowadzi „Kudowianka” linia kolejowa Kudowa Zdrój – Kłodzko, którą za chwilę będziemy jechać pociągiem przez wiadukt. Most tuż po naszej wizycie efektownie podświetlono nocą, trzeba będzie więc kiedyś tam znów zajrzeć. Na koniec podążamy na stacyjkę PKP z pięknym drewnianym budynkiem z 1905 r. Pociąg podjeżdża, wsiadamy, zerkam jeszcze w momencie przejazdu składu przez wiadukt w dolinę, ładny widok, ale go nie zdążyłem cyknąć bo akurat przyszedł konduktor…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wycieczki dobiegły końca, plan zrealizowałem zobaczyłem 3 nowe wieże widokowe. Dystans dzienny obu tras wyniósł po 19 km. Najbardziej pod względem wyglądu podoba mi się wieża na Orlicy, najmniej na Wielkiej Desztnej. Co do panoram z wieży nie mogę porównywać bo z Orlicy widziałem tylko mgłę. 😛
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2021-12-21, 21:50

Odrobina ciepła się przyda ;)

Druga wieża bardzo fajnie się prezentuję, niestandardowa wizja :)

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 5936
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2021-12-21, 22:05

Takie wieże są w porządku, w przeciwieństwie do straszących coraz częściej "ścieżek w koronach drzew"

laynn

Postautor: laynn » 2021-12-21, 22:10

Pisałem Ci już, jakoś mnie te Orlickie, tak jak i Bardzkie nie ciągną. Liznąłem je, na koniec noclegu, wjeżdżając kolejką, kawałek granią się przeszliśmy, zahaczając o schronisko. Jakiegoś szału na mnie nie zrobiły, a Zieleniec już lepiej. Choć może dlatego, że mieszkaliśmy we wschodniej, spokojniejszej część:
Obrazek

Natomiast, część zachodnia...no, takie skojarzenie mam z jakimś zdjęciem Sprocketa z Włoch, małe miasteczko z dźwigami:
Obrazek

Niemniej, druga wycieczka, pokazuje, że można dać im jeszcze szanse. ;)
Ostatnio zmieniony 2021-12-21, 22:11 przez laynn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
opawski1
Posty: 1058
Rejestracja: 2016-02-21, 09:15
Lokalizacja: Prudnik
Kontakt:

Postautor: opawski1 » 2021-12-21, 23:57

laynn pisze:Pisałem Ci już, jakoś mnie te Orlickie, tak jak i Bardzkie nie ciągną. Liznąłem je, na koniec noclegu, wjeżdżając kolejką, kawałek granią się przeszliśmy, zahaczając o schronisko. Jakiegoś szału na mnie nie zrobiły, a Zieleniec już lepiej. Choć może dlatego, że mieszkaliśmy we wschodniej, spokojniejszej część:

Natomiast, część zachodnia...no, takie skojarzenie mam z jakimś zdjęciem Sprocketa z Włoch, małe miasteczko z dźwigami:

Niemniej, druga wycieczka, pokazuje, że można dać im jeszcze szanse. ;)


Mnie Orlickie też średnio, ale chciałem zobaczyć te wszystkie nowe wieże ;) W Bardzkich bywam częściej, bo może pasmo jako całość nie jest spektakularne, ale parę miejsc tam lubię i z chęcią do nich wracam i też stosunkowo łatwo jest mi się tam dostać. :)
Zieleniec to wieczny plac budowy, choć panorama znad miejscowości jest bardzo ładna. Jak patrzę na stare zdjęcia stamtąd te drewniane domy i krajobraz... było pięknie.
Wydaje mi się, że Orlickich jednak też nie mogę jeszcze skreślać, musiałbym je poznać więcej po czeskiej stronie, ale szczerze jakoś nie mam na razie parcia. Choć mam książeczkę do odznaki Sudecki Włóczykij i tam jest parę szczytów z tego co pamiętam. Znajomi mają parcie na odznaki, ja w sumie bardzo luźno do tego podchodzę ( jedynie jakimś celem do ukończenia za kilka lat jest Korona Gór Polski i Diadem Polskich Gór) zbieram powoli, jadę tam gdzie mam ochotę i czasem ich propozycje odrzucam, bo nie lubię "zaliczać". :D Więc może kiedyś w końcu wpadnę w Orlickie połazić i pouzupełniać książeczki. :P
Ostatnio zmieniony 2021-12-22, 00:02 przez opawski1, łącznie zmieniany 1 raz.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2021-12-22, 10:30

Z Zieleńca o ile pamiętam to jest szybkie wyjście do Masarykowej Chaty i na pobliski Serlich, chyba mnie niż z godzine się szło. :-)
A Zieleniec faktycznie robi wrażenie dziwnej miejscowości, mocno rozgrzebanej- takie wrażenie miałem.

Awatar użytkownika
Dobromił
Posty: 14468
Rejestracja: 2013-07-09, 08:33

Postautor: Dobromił » 2021-12-22, 12:12

opawski1 pisze:Ma przypominać kroplę wody…


Niezbyt jej to wychodzi :)

Pozostałe fajne z wyglądu.

Natomiast, część zachodnia...no, takie skojarzenie mam z jakimś zdjęciem Sprocketa z Włoch, małe miasteczko z dźwigami:


To jest plaga w Europie. Austria.


Obrazek


Obrazek
Ostatnio zmieniony 2021-12-23, 10:51 przez Dobromił, łącznie zmieniany 1 raz.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu

Awatar użytkownika
buba
Posty: 6126
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Postautor: buba » 2021-12-22, 14:58

Prawie na szczycie stoi nowa drewniana wieża widokowa (otwarta w grudniu 2020 r.) Budowla całkiem ładnie wygląda, pod wieżą jest niewielki schron z ławkami i stolikami.


Jakie szerokie są ławy? Bo ze zdjecia to trudno ocenic czy sie nadadzą do spania! Czy jakies miejsca ogniskowe w okolicy wiezy wpadły ci w oczy?

Velká Deštná (1115 m) to najwyższy szczyt Gór Orlickich, od października 2019 r. stoi tu metalowo-drewniana wieża widokowa – fantazja architektów. Ma przypominać kroplę wody… mi się nie podoba i nic nie przypomina. 😂 a Wam?


Moj dziadek miał opakowanie na żyletki, ktore wybitnie tak wyglądało! Wypisz wymaluj! :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

gar
Posty: 842
Rejestracja: 2016-01-06, 20:46
Lokalizacja: Orzegów

Postautor: gar » 2021-12-22, 20:35

Dobromił pisze:To jest plaga w Europie.

Nie tylko w Europie. Kto był na Kaukazie w Gudauri (Gruzja) też się pewnie tam czuł jak na placu budowy.

Awatar użytkownika
opawski1
Posty: 1058
Rejestracja: 2016-02-21, 09:15
Lokalizacja: Prudnik
Kontakt:

Postautor: opawski1 » 2021-12-23, 10:31

buba pisze:Jakie szerokie są ławy? Bo ze zdjecia to trudno ocenic czy sie nadadzą do spania! Czy jakies miejsca ogniskowe w okolicy wiezy wpadły ci w oczy?

Wydaje mi się, że da się zmieścić na ławach, ale za szerokie to one nie są ;) Miejsc ogniskowych nie widziałem, na pewno nie było takich przygotowanych, można samemu sobie zrobić ;)

Velká Deštná (1115 m) to najwyższy szczyt Gór Orlickich, od października 2019 r. stoi tu metalowo-drewniana wieża widokowa – fantazja architektów. Ma przypominać kroplę wody… mi się nie podoba i nic nie przypomina. 😂 a Wam?

buba pisze: dziadek miał opakowanie na żyletki, ktore wybitnie tak wyglądało! Wypisz wymaluj! :D


To już wiem co przypomina wieża na Desztnej - pudełko na żyletki :P
Ostatnio zmieniony 2021-12-23, 10:32 przez opawski1, łącznie zmieniany 1 raz.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3458
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Postautor: Wiolcia » 2021-12-23, 20:55

opawski1 pisze:
Velká Deštná (1115 m) to najwyższy szczyt Gór Orlickich, od października 2019 r. stoi tu metalowo-drewniana wieża widokowa – fantazja architektów. Ma przypominać kroplę wody… mi się nie podoba i nic nie przypomina. 😂 a Wam?

buba pisze: dziadek miał opakowanie na żyletki, ktore wybitnie tak wyglądało! Wypisz wymaluj! :D


To już wiem co przypomina wieża na Desztnej - pudełko na żyletki :P

A mnie przypomina stojące pudełko od zapałek :)
Trasa wycieczki ciekawa przez te wieże. Kiedyś ją podkradnę od Ciebie :)

Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1171
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska

Postautor: Coldman » 2021-12-23, 21:34

opawski1 pisze:Obrazek


Uwielbiam takie uliczki <3 Mógłbym tam siedzieć cały dzień i popijać wino.

Co do reszty wycieczki, fajnie, te same miejsca mam na swojej liście w najbliższym czasie ;)

laynn

Postautor: laynn » 2021-12-23, 21:46

Mógłbym tam siedzieć

W 2019 tam jedliśmy ciastka :D