Morze to też góra ? Jastrzębia Góra 2022

Relacje pozagórskie z Polski.
Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 3818
Rejestracja: 2013-07-10, 09:43
Lokalizacja: wodzisław śląski

Postautor: Mirek » 2022-08-09, 17:32

Byłem nad morzem(Władysławowo,Jastrzębia Góra, Mielno) w ostatnich latach 2 może 3 razy,tzw, paragony grozy to bujda na resorach.Prawie codziennie stołowaliśmy sie obiadowo w różnych knajpkach,rachunek za 2 osoby wynosił nie więcej jak 50-60zł.Odtatnio w Jastrzębiej Górze w ub,roku.No ale są knajpy gdzie za posiłek płacono i ponad 100.Moim zdaniem to po prostu chęć popisania się przed innymi. :usm
Pożegnania nadszedł czas.
Już nie będzie wspólnie nas.
Ty osobno, ja osobno
Tak ma być lepiej, podobno.

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 5936
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2022-08-09, 17:56

Mirek pisze:Byłem nad morzem(Władysławowo,Jastrzębia Góra, Mielno) w ostatnich latach 2 może 3 razy,tzw, paragony grozy to bujda na resorach.Prawie codziennie stołowaliśmy sie obiadowo w różnych knajpkach,rachunek za 2 osoby wynosił nie więcej jak 50-60zł.Odtatnio w Jastrzębiej Górze w ub,roku.No ale są knajpy gdzie za posiłek płacono i ponad 100.Moim zdaniem to po prostu chęć popisania się przed innymi. :usm

W ostatnich latach, to nie to samo, co w ostatnim roku. Nad Bałtykiem zawsze było drogo i nieadekwatnie do jakości. Odnoszę jednakże też wrażenie, że publikowanie tych "paragonów grozy", to taka forma protestu przeciwko ekipie rządzącej.

Adrian pisze:Spędziliśmy na plaży kilka godzin, nie jesteśmy wielkimi fanami leżingu i opalania, ale swoje odleżeliśmy na pisaku …

Co za poświęcenie ;)

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-09, 18:08

Mirek pisze:Byłem nad morzem(Władysławowo,Jastrzębia Góra, Mielno) w ostatnich latach 2 może 3 razy,tzw, paragony grozy to bujda na resorach.Prawie codziennie stołowaliśmy sie obiadowo w różnych knajpkach,rachunek za 2 osoby wynosił nie więcej jak 50-60zł.Odtatnio w Jastrzębiej Górze w ub,roku.No ale są knajpy gdzie za posiłek płacono i ponad 100.Moim zdaniem to po prostu chęć popisania się przed innymi. :usm


Albo coś o czym nie wspomniałem, stanie w kolejkach przed knajpami ...
co za idiotyzm, stać 30 minut lub więcej żeby coś zjeść, kiedy idąc kawałek w lewo czy w prawo, są knajpy gdzie z marszu można wejść i będzie miejsce



W ostatnich latach, to nie to samo, co w ostatnim roku. Nad Bałtykiem zawsze było drogo i nieadekwatnie do jakości. Odnoszę jednakże też wrażenie, że publikowanie tych "paragonów grozy", to taka forma protestu przeciwko ekipie rządzącej.


Kto wie, co kieruje takim postępowaniem :lol

Co za poświęcenie ;)


podobno tak trzeba ;)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Adrian, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2022-08-10, 14:12

W Jastrzębiej najlepsze są te zejścia na plażę z wysokich brzegów, najwyższe nad naszym morzem. Mnie się to podobało, choć znam przypadki dramatyczne osób wracających w stanie spożycia po tych "niekończących" się schodach :D

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 5936
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2022-08-10, 17:32

Piotrek pisze:W Jastrzębiej najlepsze są te zejścia na plażę z wysokich brzegów, najwyższe nad naszym morzem. Mnie się to podobało, choć znam przypadki dramatyczne osób wracających w stanie spożycia po tych "niekończących" się schodach :D

Bo nie mieli raczków...

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2022-08-10, 20:02

:D
i czekanów, i butli z tlenem

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-11, 09:15

Dzień 4 - Upalny Gdańsk

Jest tyle możliwości, że nasze kilka dni nad Morzem, to zaledwie kropla …
Coś trzeba wybrać, zdecydowanie postawiliśmy na Gdańsk :)
Wyjeżdżamy w miarę wcześnie, kierujemy się na polecony przez kolegę Sebastiana "parking Królewski", była możliwość kupienia biletu online, ale po kilku nieudanych próbach, odpuściłem.
Z parkingu kierujemy się w stronę Bramy Wyżynnej, skąd zaczniemy przygodę z Gdańskiem.
Po drodze Skwery, Czesława Niemena i Polskich Harcerzy w byłym Wolnym Mieście Gdańsku.
Ile razy trzeba było przejść przez przejścia dla pieszych, to już sam nie pamiętam, ale było ich sporo :lol
Jest i ona Brama Wyżynna, dawniej zwana także "Brama Wysoka", renesansowa brama miejska.
Zaraz za nią Jest Katownia wraz z wieżą więzienną, powstała w II połowie XVI wieku.
Przekraczając kolejną bramę, tym razem "Brama Złota", wkraczamy na ulicę Długą w Gdańsku, turystyczny "przedsionek diabła", strach pomyśleć co tam się dzieje w wekeendy :lol
Jest tam pięknie, wysokie kolorowe kamienice, pięknie zdobione, przykuwają wzrok jak magnes, człowiek w pierwszym momencie jest lekko oszołomiony, kiedy się wchodzi w to wszystko na raz.
Wpadamy do fajnej kawiarni na śniadanko i kawę, nazywała się "Zielona Weranda", było pysznie :)
Wzmocnieni ruszamy dalej, pojawia się wysoki do samego nieba gotycko-renesansowy Ratusz Główny Miasta, mijamy go bez większego zainteresowania, ponieważ wrócimy tutaj później żeby wdrapać się na jego szczyt i na koniec pooglądać wszystko z góry.
Tuż za ratuszem znajduje się chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce Gdańska, Fontanna Neptuna.
Masy ludzi przetaczają się w tym miejscu, długo czekam próbując zrobić zdjęcie, zawsze ktoś jest, no cóż ;)
Brama Zielona, prawdopodobnie najstarsza Brama wodna Gdańska, przekraczając ją wkraczamy w wodny świat, wody Starej i Nowej Motławy przepływają pod naszymi nogami, żeby wpaść do Martwej Wisły.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podążamy pomostami i nabrzeżami obserwując piękne budynki starej i nowej architektury, przystanie w których widać bogactwo, jachty, małe motorówki, od małych po wypasione kolosy …
Dwa ruchome mosty, jeden obraca się na boki, drugi podnosi w całości do góry, cykl co pół godziny, kiedy zatrzymuje się ruch pieszy, ruszają łodzie i statki, między nimi plączą się kajakarze i goście w plastikowych garbusach, strasznie są wkurzający, bo pasują jak pięść do oka, piękny widok i te dwa #*%$#* straszne.
Zbliżamy się do SS Sołdek - masowiec o napędzie parowym, pierwszy statek pełnomorski zbudowany całkowicie w Polsce, można go zwiedzać, ale jest tak gorąco, że odpuszczamy sobie.
Idziemy w stronę drugiego mostu, który w zasadzie podnosi się tuż przed naszym przyjściem, z jednej strony fajnie, bo przepłynęły wszystkie statki, które mieliśmy okazję sfotografować w akcji, ale jest też minus, trzeba czekać pół godziny, a upał nie do zniesienia, było dobrze ponad 35 stopni i ani grama cienia, a nawet kiedy udaje się go trochę znaleźć, to niewiele to zmienia :(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Blokada została zwolniona i ruszyli ;) most opadł zupełnie i mogliśmy całą zgrają ruszyć na drugi brzeg, mogliśmy kontynuować zwiedzanie.
Bazylika Mariacka, to jest kolos, gładkie pionowe ściany zdają się nie mieć końca, mieli rozmach i fantazję :lol
Zgrabnie przemykamy uliczkami i docieramy z powrotem pod Ratusz Główny, bez zbędnych ceregieli kupujemy bilety i lecimy na górę !
Pięknie …
Czerwone dachy jak okiem sięgnąć, "morze dachów", warto się wspiąć na górę, żeby to zobaczyć na własne oczy :)
I w zasadzie to już koniec zwiedzania, jest tak gorąco, że się rozpływamy we własnym sosie, akurat tego dnia było najgoręcej, no cóż, widocznie tak miało być ;)
Wiem że liznęliśmy tylko Gdańsk, że jest jeszcze z pewnością mnóstwo ciekawych miejsc do zobaczenia.
Ja np. bardzo chciałbym zobaczyć Stocznię Gdańską, jest Jeszcze Oliwa, ohhhh …Czy wrócimy ?
Jeżeli pojedziemy znowu nad morze, to z pewnością tak :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

C.D.N

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 5936
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2022-08-11, 19:17

Czytam, oglądam, idziecie koło Ratusza i nie wchodzicie na wieżę, na szczęście weszliście później. Mi też się podobało w Gdańsku, zwłaszcza na nabrzeżach.
Taka ciekawostka: parkowałem na tym parkingu, który polecałem Adrianowi. Płaciłem online, jak dostałem potwierdzenie płatności, to okazało się, że parking jest własności parafii jakiejś tam.

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-11, 19:28

Sebastian pisze:Czytam, oglądam, idziecie koło Ratusza i nie wchodzicie na wieżę, na szczęście weszliście później. Mi też się podobało w Gdańsku, zwłaszcza na nabrzeżach.
Taka ciekawostka: parkowałem na tym parkingu, który polecałem Adrianowi. Płaciłem online, jak dostałem potwierdzenie płatności, to okazało się, że parking jest własności parafii jakiejś tam.


Chętnie tam wrócimy na ciąg dalszy :)
Tak nabrzeża są kozackie !
Tam były jaja na tym parkingu, nie przyjmował 2 zł i nie działała płatność kartą, całe szczęście kultura i uprzejmość wzajemna uratowała sytuację, nie tylko nam :)
Ostatnio zmieniony 2022-08-11, 19:29 przez Adrian, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 5936
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2022-08-11, 19:33

Adrian pisze:Chętnie tam wrócimy na ciąg dalszy :)

Normalnie nie wierzę ;)

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-11, 19:56

Sebastian pisze:
Adrian pisze:Chętnie tam wrócimy na ciąg dalszy :)

Normalnie nie wierzę ;)


Czasem niewarto walczyć, jak wiadomo że się nie wygra ;)
Trzeba brać co jest :lol

laynn

Postautor: laynn » 2022-08-11, 20:43

Taki większy Cieszyn jakby ;)

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-12, 22:26

Dzień 5 - Lisi Jar i latarnia na Przylądku Rozewie

Po upalnym Gdańsku, czas na trochę ochłody, więc ruszamy w stronę wody :)

Ten dzień też zapowiadał się upalnie, a my zamiast siedzieć na morzem, woleliśmy chodzić i się gotować na stojąco … :lol
Do latarni w Rozewiu mieliśmy zaledwie 3 km, idąc przez Lisi Jar, więc nie katowaliśmy się strasznie będąc na urlopie ;)
Schodzimy z głównej drogi i wchodzimy w jar. Jest dobrze, klimat iście górski, wąwozy strome i głębokie jak na nadmorskie klimaty.
Trzeba iść ostrożnie, chwila nieuwagi i ssssru do dziury, mijamy mostek i dochodzimy do stromych schodów, które zwiastują, że plaża jest blisko, klimat tego miejsca jest naprawdę świetny, czekamy chwilę bo schody wąskie a ruch wzmożony ;)
Na dole okazuje się, że wąwozy idą jeszcze w prawo i w lewo, ale my zmierzamy w stronę plaży, której światło wdzierało się w ciemne wąwozy, klimacik był :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy na plażę, ale nie taką jakie widzieliśmy wcześniej, ta była bardziej dzika, zaniedbana, wystawały z niej wielkie kamienie i pełno korzeni i wyrzuconych przez wodę, piaskowe klify wyglądały na niebezpieczne, kruche ze zwisającymi korzeniami, pięknie to wszystko razem wyglądało.
Kawałek dalej zaczyna się długi kręty falochron, ruszamy brzegiem tuż pod nim z nadzieją, że później będzie można jakoś na niego wejść ?
Po drodze obserwujemy wodę pełną glonów, piękne brunatne bajoro !
Na piasku co parę kroków leżały Meduzy, niektóre malutkie, ale zdarzyły się też całkiem duże sztuki, takie duże żelki ;)
Na horyzoncie dostrzegamy szałas, pierwsze skojarzenie - Buba tu była ! :)
Podchodzimy pod sam szałas, który był na zakręcie falochronu, trzeba było zobaczyć jak wygląda dalsza droga, bo nam trzeba było dostać się na górę …
Falochron ciągnął się jeszcze daleko, ale na szczęście jak na zawołanie była drabinka, dokładnie taka, jakie spotkamy w Tatrach, przypadek ? Nie sądzę ;)
Wspinamy się po niej na górę i oczom naszym ukazuje się zagrodzone wejście …
Całe szczęście, że Polak jak widzi że nie można, to na pewno wejdzie, tutaj było podobnie, dwie ścieżki kulturalnie omijały płot z dwóch stron :lol
Dostrzegam schody prowadzące na górę, a my właśnie tam idziemy :D Przy schodach tabliczka - "PRZEJŚCIA NIE MA".
Całe szczęście my nie chcieliśmy tamtędy przechodzić, tylko wychodzić ;)
Świetne miejsce, kręte kamienne schody, wspomagane zastrzałami z desek i pokrzywioną balustradę, tak idąc zastanawiałem się dla czego nie wolno i nagle słyszę, że z góry ktoś idzie, moja teoria działa, jak jest zakaz to trzeba wejść i zobaczyć, co tam jest …

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wychodzimy z lasu i od razu ukazuje się nam latarnia morska, ta druga ;)
DO pierwszej, tej ważniejszej dochodzimy po krótkiej chwili, trudno jej nie zauważyć, jej kolor jest tak mocny, że przebija się przez korony drzew.
Kompleks budynków wokół latarni, to maszynownia, piekarnia i wędzarnia oraz kasa, nie ma żadnego sklepiku, żeby kupić chociaż butelkę wody, której zapomnieliśmy w domku i tak idziemy o suchym pysku, a upał był solidny.
Mimo gorąca postanawiamy wejść na górę, wchodząc na samą górę jest informacja, że jest tam bardzo gorąco i duszno, wchodzimy z młodą żeby zobaczyć co widać z ze szczytu latarni, faktycznie za zamkniętymi szybami jest jak w szklarni, zdjęcia przez brudne szyby trochę nie miały sensu, zrobiłem dwa i uciekaliśmy poziom niżej, na balkon którym można było obejść latarnię dookoła, w latarni były małe okrągłe okienka, dając klimat jak na łodzi ;)
Gorąc okrutny, trzeba stamtąd spadać i kupić w końcu coś do picia.
Po drodze zza drzew zagląda na nas latarnia nr 2 którą mijamy i lecimy w stronę głównej ulicy, byle szybciej dostać coś mokrego do wyżłopania :D
Główną ulicą zmierzamy z powrotem do Jastrzębiej Góry, żeby coś zjeść, bo w brzuszku już zaczynało się dziać coś niedobrego ;)
Po powrocie do domku postanawiamy, że idziemy jeszcze na plażę troszkę poleżeć i w tedy udaje nam się pierwszy raz zanurzyć w morzu :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

przez szybę
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

C.D.N
Ostatnio zmieniony 2022-08-12, 22:29 przez Adrian, łącznie zmieniany 2 razy.

laynn

Postautor: laynn » 2022-08-12, 22:48

Adrian pisze:Kompleks budynków wokół latarni

Czemu one miały kompleksy? :o-o

Klimat jaru świetny!

Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 9529
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2022-08-12, 23:24

Czemu one miały kompleksy? :o-o


Taki klimat ;)

Jar fajny, podobało mi się to Rozewie.