Szybkie podsumowanie bton1'a

Podsumowania sezonu czy jakiegoś okresu aktywności górskiej i nie tylko.
Awatar użytkownika
bton1
Posty: 3312
Rejestracja: 2013-07-08, 07:52
Lokalizacja: Kraków

Szybkie podsumowanie bton1'a

Postautor: bton1 » 2014-12-22, 14:55

Nie spisuję, nie datuję.. ale pamiętam co nieco i to mniej więcej :)

1. Jakoś chyba w okolicy marca zrobiliśmy z żoną grzbiet Małych Pienin i powłóczyliśmy się dalej aż do Czerwonego Klasztoru. Zdjęć mam chyba ze trzy, bo nie było widać nic dalej niż na metr..

2. Był zlot na Potrójnej, a po drodze Leskowiec i Grota Komonieckiego, i Łamana Skała.. Dobrze było :)

3. Była Radziejowa z małżonką (relacja gdzieś tu jest).

4. Babia z małżonką też była (i też jest relacja).

5. Było włóczykijstwo z nes_ską po Żywieckim (z racji kolejnego zlotu) - i Romanka, i Rysianka, i Pilsko.

6. Była Maciejowa w pełnym familijnym składzie.

7. Była familijna Krynica (z Jaworzyną, Runkiem, Huzarami..).

8. Udało się na dzień wypuścić i w Tatry, wleźć w dobrych warunkach na Siwy Zwornik, a dalej we mgle, ulewie i huraganie na Starorobociański. Dalej przez Ornak z powrotem do Chochołowskiej, gdzie zaliczyliśmy taką ulewę w trakcie ostatniego kwadransa wycieczki, że trzeba się było przed autem przebrać, żeby w nim nie zrobić powodzi.

9. W związku z przemoczeniem wszystkiego kolejnego dnia zamiast Tatarów był Bereśnik.

10. A na zakończenie sezonu jeszcze dwa wypady w Żywiecki (z obu relacje są).

Źle nie było. Patrząc na to, że cały wrzesień (szykowany na wypady) spędziliśmy w szpitalu lub na poszpitalnej rekonwalescencji, to narzekać nie będę. W przyszłym roku nastawiam się na większą częstotliwość wypadów z Małą. Ze względu na pewne osobiste rewolucje zapewne wypad dłuższy niż łikendowy będzie możliwy dopiero w maju, więc już zaczynam trzymać kciuki za słoneczne wiosenne soboty i niedziele :)
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.

vertigo

Postautor: vertigo » 2014-12-22, 15:15

bton1 pisze:Bereśnik.


Bereśnik? TEN Bereśnik?! Co z Ciebie za forumowicz :P

Awatar użytkownika
bton1
Posty: 3312
Rejestracja: 2013-07-08, 07:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: bton1 » 2014-12-22, 15:18

vertigo pisze:
bton1 pisze:Bereśnik.


Bereśnik? TEN Bereśnik?! Co z Ciebie za forumowicz :P

Tak było :) Wówczas miejsce to cieszyło się jeszcze inną sławą niż obecnie ;)
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2014-12-22, 19:46

Można powiedzieć, że Bereśnik sięgnął cHimalajów :)

Awatar użytkownika
bton1
Posty: 3312
Rejestracja: 2013-07-08, 07:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: bton1 » 2014-12-22, 20:07

Ale przyzna trzeba, że karmią dobrze i "ładnie".
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2014-12-22, 20:11

Ale kiedyś sprzedali mi felerną płytę CD. Coś mnie naszło i kupiłem sobie którąś część "W górach jest..." a ta cholera zwieszała się na 2 kawałku i amen. :zly

Awatar użytkownika
nes_ska
Posty: 2931
Rejestracja: 2013-10-09, 15:58
Lokalizacja: Brzesko

Postautor: nes_ska » 2014-12-22, 20:30

..a ja nie mam jakiegoś szczególnego urazu do Bereśnika ;p

Jest 1:1. Raz było cudownie, raz było z przygodami :P Nie wiem, czy mnie tam wpuszczą, ale gdyby wpuścili, to pewnie mi się zdarzy zanocować.

...ale płyty od nich nie kupię :dev
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 10907
Rejestracja: 2013-07-06, 21:45
Lokalizacja: Żywiec-Sienna
Kontakt:

Postautor: Piotrek » 2014-12-22, 21:00

Nie bój nic, na pewno mają już z kolejnej dostawy, więc bez obaw :)

Awatar użytkownika
bton1
Posty: 3312
Rejestracja: 2013-07-08, 07:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: bton1 » 2014-12-23, 07:51

Ja też planuję kiedyś przekimać incognito ;) Czas leczy rany, nawet te niezadane :)
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.